...dzieci się nudzą. W czasie siarczystych mrozów również. Za duży mróz aby wyjść na podwórko a i tak nie ma z kim bo mama uwięziona w domu. ( z 4-ro tygodniowym bobasem tymbardziej nie można wyjść w taki mróz)
Zaczyna się zatem marudzenie, męczenie, skakanie po meblach. Potem wpada się na genialny pomysł, że można coś porobić coś przy biurku. np wspólnie poscrapować. Nasze wspólne scrapowanie kończy się wprawdzie tym, że ja nie mogę zrobić nic bo Julia ma milion pytań "Mamusiu, zobacz, mamusiu, dobrze, mamusiu, mamusiu, mamusiu"....
No ale zanim scrapowanie to trzeba od mamy wydębić trochę materiałów.... Po godzinie takiego marudzenia człowiek ma tak dosyć, że podzieli się tymi swoimi skarbami. No i do dzieła.
A ponieważ Walentynki za kilka dni to Julia postanowiła zrobić dla babci mini albumik ze zdjęciami. Babcia była zachwycona (Julia nie wytrzymała i album już przedwczoraj trafił w babcine ręce)
Muszę Wam powiedzieć, że Julia była niezwykle dumna ze swojego dzieła.
Albumik powstał z Cudownych lat oraz Usłane różami















