Jak wiadomo czasu mam dramatycznie mało.
Muszę go dzielić między Zosię, która po pojawieniu się Jasia nie może być zaniedbywana, najmłodszego potomka, który ostatnio uznał, że jak ładnie śpi w nocy to rodzicom musi to wystarczyć (i kategorycznie odmawia spania w dzień), oraz firmę - bo ktoś- czyli ja, te paczuszki z papierami musi dla Was pakować.
Dlatego prac powstaje znacznie mniej....
Jak przypomnę sobie urlop macierzyński z Zosią - sielanka...... z Jasiem jest na pewno ciekawiej.....
Dzisiaj scrap z ukochanym przeze mnie zdjęciem Zosi - powstawał 10 dni!!!
Co zeszłam do pracowni - to słodki głos potomka wołał mnie do siebie.... ale dzisiaj udało mi się zrobić zdjęcie- to się chwalę :)
Papiery to oczywiście Lekcja Miłości
Muszę go dzielić między Zosię, która po pojawieniu się Jasia nie może być zaniedbywana, najmłodszego potomka, który ostatnio uznał, że jak ładnie śpi w nocy to rodzicom musi to wystarczyć (i kategorycznie odmawia spania w dzień), oraz firmę - bo ktoś- czyli ja, te paczuszki z papierami musi dla Was pakować.
Dlatego prac powstaje znacznie mniej....
Jak przypomnę sobie urlop macierzyński z Zosią - sielanka...... z Jasiem jest na pewno ciekawiej.....
Dzisiaj scrap z ukochanym przeze mnie zdjęciem Zosi - powstawał 10 dni!!!
Co zeszłam do pracowni - to słodki głos potomka wołał mnie do siebie.... ale dzisiaj udało mi się zrobić zdjęcie- to się chwalę :)
Papiery to oczywiście Lekcja Miłości














