Pokazywanie postów oznaczonych etykietą JaMajka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą JaMajka. Pokaż wszystkie posty

08:00

Kurs na akcenty z perełek w płynie

Kurs na akcenty z perełek w płynie

Dziś chciałabym Wam przedstawić coś, o co prosiliście mnie już jakiś czas temu 
- kurs na wykonywanie akcentów farbką imitującą "perełki" w płynie.


Używam takiego Pearl Makera (w tym kursie wykorzystałam biały i bez efektu perłowego,
 ale każdy się sprawdzi doskonale, można kupić je w empiku i internetowych sklepach scrapowych).

Kartka bez perełek wygląda tak:



Została wykonana z papierów z kolekcji Miętowy Cukierek oraz Kapuśniaczek pastele.
Są na niej kompozycje z kwiatów i jakiś motyw główny, ale czegoś jej brakuje.

Planuję nałożyć perełki mniej więcej w takim układzie, 
który będzie uzupełniał całą kompozycję, jednocześnie nie obciążając jej. 
Tu narysowałam szkic, czerwone punkty to teoretyczne rozmieszczenie moich perełek.


"Perełki" w dłoń i zaczynamy:

1) Zaczynam nakładać perełki, jak najbliżej kompozycji z kwiatków. 
Najpierw kładę jedną, dość dużą. Lekko naciskam buteleczkę, 
żeby wypłynęła niewielka ilość farbki, którą "sadzam" na papierze (POD KĄTEM).


 2) Kolejna jest już odrobinę mniejsza, jak widać trzymam buteleczkę pod lekkim kątem, 
opierając dłoń i palce na kartce.

 3) Kolejne są jeszcze mniejsze i biegną w "zawiniętym" rządku, jak łańcuszek.


 4) Kontynuujemy nasz łańcuszek, po kilku coraz mniejszych perełkach 
przestajemy naciskać buteleczkę, żeby nie wypływała już farbka.


 5) Zawijam łańcuszek perełek już prawie nie naciskając, na końcówce buteleczki pozostaje odrobina płynu, którą tylko dotykam papier bez naciskania, pozostają coraz mniejsze ślady.


 6) Tu wyraźnie widać różnicę w ilości płynu na początkowych i końcowych perełkach.
Myślę, że jest to ciekawa ozdoba, kiedy perełki są takie niejednorodne.


 7) Kończę łańcuszek i zawijam go w łuk. Robię ślady na papierze, 
dopóki na końcówce jest farbka. NIE WYCISKAM WIĘCEJ.


 8) Tu widać cały kształt na kartce (zdjęcie jest do góry nogami :))

Powtarzamy całą procedurę w kilku miejscach, żeby dopełnić kompozycje kwiatowe.
 Jedna duża perełka.

 Kolejna odrobinę mniejsza.


 Następne jeszcze mniejsze.


 Łańcuszek mniejszych i przestaję wyciskać farbkę.


 Już tylko dotykam końcówką zawijając łańcuszek.


 I pojedynczy akcent z boku.


 I drugi mniejszy, i znowu już nie wyciskam.


 I tylko dotykam końcówką do papieru.


 Tu zbliżenie na detale, widać kształty i różnicę w wielkości perełek.


 I tutaj też zbliżenie.

I voila :)


Mam nadzieję, że komuś się przyda ten kurs :) 
Równie dobrze wyglądają perełki "perłowe", złote, kolorowe, 
dopasowujemy kolor perełek do projektu.


Od Załogi Galerii Papieru:
Jako, że to ostatni post JaMajki na naszym blogu, bardzo dziękujemy za wspólnie spędzony czas, mnóstwo świetnych prac, które pokazała w trakcie naszej współpracy. Życzymy kolejnych sukcesów na wszelkich polach.
Serdecznie dziękujemy!

07:00

Małe przyjemności

Małe przyjemności

Dziś przedstawiam scrap w formacie 20 na 20 cm wykonany na papierze Kapuśniaczek pastele.


Dodatkowo, w nawiązaniu do zdjęcia, użyłam tu papierów z kolekcji Wielki Błękit oraz z bloczka Love Story.


Nadal w klimacie zdjęcia: serwetka szydełkowa, odrobina różowego glimmer mista oraz czekoladowy perlen pen.


07:30

Pastelowy deszczyk

Pastelowy deszczyk

Dziś delikatny scrap na pięknym błękitnym papierze z bloczka Kapuśniaczek - pastele.
Odcień błękitu skojarzył mi się z wiosennym deszczem i dzięki temu doskonale dopasował się do zdjęcia.


Dodatki z małych dziurkaczowych kółek - papier Wielki Błękit.
Jak widać, kolekcje pięknie się uzupełniają i pasują do siebie kolorami.


09:30

Kiedy za długo jest cicho...

Kiedy za długo jest cicho...

 ...efekty widać na poniższym zdjęciu, które musiałam oscrapować :)


Kiedy moja córka dorwie się do kredek do twarzy, kończy się to własnie tak.




Przydała się żywiołowa i dynamiczna oprawa z Kapuśniaczkiem Pastele w roli tła,
dodatki pochodzą z Kapuśniaczka.

12:54

Szaro i męsko

Szaro i męsko



Dziś męski scrap na papierze z kolekcji "Aż nastanie świt"
Dodatki papierowe pochodzące z recyklingu domowych notesów i terminarzy.


Chlapania rozwodnionym gesso i resztki z tekturkowych arkuszy.


Wykorzystałam też białe kółeczka ochronne do wkładów z segregatora oraz blister z opakowania literek.


20:44

Babeczka z Cukierkiem

Babeczka z Cukierkiem

Dziś mam dla Was słodki scrap, a słodki podwójnie - po pierwsze tematyka dotyczy nałogu pewnie niejednej z nas, a po drugie na papierze Miętowy Cukierek.


Rameczka naokoło muffinki oraz paseczki zygzakowe pochodzą z bloczka Love Story.


Do tego oczywiście różne mało scrapowe dodatki, to znaczy kawałki opakowania po serwetkach papierowych, sama serwetka, pasek z próbnika farb, fragmenty ulotek.
I tradycyjnie chlapania i odrobina gesso.

09:27

Jak w niebie

Jak w niebie

Tak się czuję, kiedy widzę kwitnące drzewa owocowe :)
Nie ma dla mnie piękniejszej pory roku, niż wiosna, kiedy wszystko wybucha eksplozją kolorów i pięknych zapachów. Chociaż część tego nastroju chciałam oddać na tym wiosennym scrapie. Błękit, zieleń, słoneczna żółć i zdjęcie kwiatów na drzewie z mojego ogrodu.


Wykorzystałam papier z kolekcji Herbatka dla Dwojga


Dodatki to błękitna Jutrzenka.


12:50

Nostalgicznie

Nostalgicznie


Dziś powrót do art journala na bazie z papieru Miętowy Cukierek w jasnym odcieniu z delikatnymi kropkami, powrót do czasów dzieciństwa....

Odrobina mediów i embossingu na gorąco, żeby dodać koloru i faktury za pomocą masek.
To zdjęcie mnie rozbraja, skojarzyło mi się mocno z pewną piosenką Ani Dąbrowskiej.
Całość ma niepowtarzalny klimat - wspomnieniowy i nostalgiczny.

11:00

Monochromatycznie

Monochromatycznie

...czyli jednokolorowo.
Postanowiłam wykorzystać papiery z kolekcji Aż nastanie świt
 i wykonać dziewczęcą pracę, ale nie "nudną".



Wykorzystałam czarno-białe zdjęcie mojej córki i oprawiłam je 
wykorzystując szarości z papierów Aż nastanie świt
papier bazowy, tag pod spodem i nawiasowy fragment po prawej to papiery z tej samej kolekcji. 




Dodatkowo wykorzystałam porozkładane na biurku resztki,
gazetowe ścinki, kartę z wachlarza kolorów oraz literki.
Jak zawsze odrobina mediów - gesso i szare mgiełki, tusz kreślarski i na końcu trochę rub onsów :)


11:41

Kurs krok po kroku - LO z odrobiną mediów

Kurs krok po kroku - LO z odrobiną mediów

Witajcie!
Dziś chciałabym Wam opowiedzieć o moim sposobie wykonywania LO'sów.
Spróbowałam zabawy w tym dużym formacie i mi się spodobało.
Mam swoje sposoby na tło i dodatki, bardzo podobne do tych, 
które stosuję w art journalu, zaraz przybliżę Wam niektóre z nich.
Zapraszam na kurs krok po kroku!


Krok 1)
Wybrałam papier - Miętowy Cukierek. 
Lubię jasne papiery z delikatnym wzorem - tu lekkie rysy i cieniowania, 
które urozmaicają powierzchnię. Na takich papierach najlepiej mi się pracuje.
Tutaj widać kompozycję, którą sobie wymyśliłam jako główny motyw mojego LO'sa.



Krok 2)
Pora na dopełniania kompozycji. Wycięłam paski z wykrojnika i przykleiłam je do papieru.
Następnie użyję gesso, naniosę je silikonowym pędzlem miejscowo.


Krok 3)
W międzyczasie stwierdziłam, że pod gesso jeszcze coś się przyda i dodałam tamę washi. Jak widać proces tworzenia moich LO'sów nie jest zaplanowany, grunt to improwizacja :)
Tutaj widać, że użyłam żółtej mgiełki, która będzie następnie podsuszona nagrzewnicą.
Używam mgiełki od najjaśniejszej, rozmazuję ją palcem i tworzę ciemniejsze i jaśniejsze plamy.


Krok 4)
Następnie wykorzystuję dwa inne kolory mgiełek - zieleń lekko zgniłą oraz piękną, trawiastą.
Również rozmazuję je palcem, lekko uderzam, powstają piękne chlapania przy okazji :)


Krok 5)
Podsuszam całość nagrzewnicą, dodaję trochę chlapań samą zielenią.


Krok 6)
Pora na dodanie wcześniej przygotowanych elementów kompozycji oraz dodatkowych smaczków - tekturek, literek, sznurka. Większość elementów przyklejam na kropki kleju.

Tu można dokładnie zobaczyć, jak rozpłynęła się mgiełka na wypukłych elementach
wyciętych wykrojnikiem z tego samego papieru, co tło.
Jest to ciekawy element tła, jakby zatopiony wzór, na którym możemy pracować.

Tutaj widać elementy wycięte dziurkaczami z opakowania po jakichś scrapowych przydasiach, 
jak widać nie trzeba wszystkiego wyrzucać :)

Mam nadzieję, że kurs przyda Wam się, niekoniecznie tylko do LO'sów,
 może wymyślicie dla tej techniki zupełnie inne zastosowanie. 
A jak już wymyślicie, to pochwalcie się tu na blogu w komentarzach :)
Pozdrawiam!
JaMajka



Copyright © Paper Heaven , Blogger